Jakiś czas temu rozmawiając z Mirosławem Stepaniuk dowiedziałam się o głębokiej tradycji Ukraińskiej na Podlasiu i w województwie Mazowieckim. Zastanawia mnie fakt migracji mniejszości ukraińskich na terenie Polski, skoro Łemkowie podkarpaccy też utożsamiają się z kulturą ukraińską.
To właśnie od przełęczy Dukielskiej po Radocynę i Wyszowatkę zamieszkiwały i zamieszkują Łemkowie. Niektórzy nazywają ich "ruskimi góralami", inni twierdzą, że pochodzą od Wołochów. Z pewnością są to plemiona koczownicze, które osiedliły się na terenach Beskidu Niskiego kilkaset lat temu. Niektóre z nich utożsamiają się z Rosją, ale najprawdopodobniej pochodzą z Ukrainy. Część organizacji Łemkowskich współpracuje, co prawda, ze stowarzyszeniami mniejszości rosyjskich, ale większa ich część z ukraińskimi organizacjami. W tej kwestii tożsamości zdania są podzielone.
Fedor Gocz w książce "Życie Łemka" napisał: Historia Rusi i Łemkowszczyzny wskazuje, że plemiona ruskie zamieszkiwały Karpaty już za czasów misjonarzy Cyryla i Metodego, którzy głosili tu wiarę chrześcijańską na 100 lat przed chrztem Rusi w 988 roku. Trudno się zatem zgodzić z historykami, którzy zgodnym chórem twierdzą, że Łemkowie to potomkowie Wołochów. Ziemie te oraz ziemie współczesnej Łemkowszczyzny do 1340 roku należały do Czerwonej Rusi….
Bałucianka, czy Wólka były i są wioskami rzeźbiarskimi. Natomiast w Radocynie, Wyszowatce i Zyndranowej zajmowano się produkcją gontów i obróbką drewna pod budowę domów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz