czwartek, 22 września 2011

BESKID NISKI- Modlitwy na Górze - trudne podejście na Cergową


Istnienie sanktuariów i miejsc modlitewnych na szczytach gór lub wzniesieniach nie jest nowością. Można tu wymienić Partnenon na Akropolu ateńskim, świętą górę Grabarkę, czarownice na Łysej Górze, czy Pustelnię Jana z Dukli na Cergowej....podejście było trudne


Podobno św. Jan urodzony w Dukli w 1414 roku przed wstąpieniem do klasztoru OO. Franciszkanów w Krośnie udał się do lasu, by tam wieść pustelnicze życie. Jednak brak na to rzetelnych dowodów. Pozostała jedynie studzienka i strome podejście na górę Cergową. Resztki drewnianych starych ławek rozlatują się, a nieopodal znajduje się miejsce na ognisko. Jedynie św. Jan Paweł II, miłośnik gór, nawoływał wiernych do modlitwy pośród drzew.

- Próbowałyście wody ze studzienki?- zapytał nas okoliczny mieszkaniec
- Tak, bardzo zimna.
- To najlepsza woda. W sklepie takiej nie kupicie.
- Ale to przecież bardzo daleko...
- Nie. studzienka jest przed szczytem :)


Faktycznie studzienka jest przed szczytem. Trasa ścieżki obejmuje także ścieżkę edukacyjną. Lasy istotnie piękne, ale oznakowanie kiepskie.


Spotkaliśmy na drodze wycieczkę szkolną. Dzieciaki schodziły z kijkami. Po co im te kijki?- zastanawialiśmy się.



- Czy tędy dojdziemy na szczyt?- spytaliśmy.
- Tak, tylko podejście strome.
- Damy radę!

A po kilku metrach....

- Lila masz jakiś kijek?
- Trzymaj Ann, ja już znalazłam. 

Podejście 60st., po wilgotnej ziemi dawało się we znaki. By dojść na szczyt trzeba było podpierać się na korzeniach drzew. Już teraz wiemy dlaczego górale mają kijki... :)

Na szczycie góry, który nie miał końca znaleźliśmy kilka drzew z wyrytymi słowami miłości, powykręcane drzewa i kozicę górską :)))

- Ale tu nie ma żadnego widoku. Wszystko jest zarośnięte drzewami. 

...



Brak komentarzy: