Chciałbym wam zaprezentować część znalezisk dotyczących umieszczania cmentarzy łemkowskich w otoczeniu leśnym. Napisałam tu trochę o cmentarzach wojennych. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz cmentarzy parafialnych i wojennych mieszczą się w Beskidzie Niskim także kirkuty Żydowskie. Jest to dopiero początek badań nad symboliką zdobień florystycznych na nagrobkach oraz umieszczeniem cmentarzy i grobów wśród drzew...
Idąc do centrum miasta Krosna mijaliśmy cmentarz utworzony około 1786 r. Wydaje się, że jest to ogromny park, w którym rosną wieloletnie drzewa, przeważnie dęby, kilka lip, buków. Cmentarz znajduje na wzgórzu, z którego rozciąga się widok na zalesione wzgórza.
Nie jest to typowy cmentarz wojenny, gdyż znalazłyśmy tam tylko kilka grobów powstańców i żołnierzy. W centralnej części nekropoli znajduje się pomnik ku czci poległych powstańców styczniowych z 1903 roku, autorstwa Andrzeja Lenika według projektu Napoleona Nawarskiego. Spoczywa tam jednak wielu zasłużonych krośnian: burmistrzowie, radni miasta i powiatu, urzędnicy, nauczyciele, lekarze, duchowni artyści, rzemieślnicy. Cmentarz powstał podobno po wydaniu zakazu, przez władze austriackie, pochówków przy kościele. Po zaborach użytkowany był do roku 1954.
Najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1832 r. Jest to trójboczny, czterometrowej wysokości kamienny obelisk Karoliny i Antoniego Schayterrów.
Dlaczego większość starych cmentarzy polskich i Łemkowskich znajduje się w otoczeniu starych drzew, nie chcielibyście ich wyciąć?
mieszkaniec: Część pewnie zarosła po wysiedleniach. Już nikt nie pamięta o tych grobach więc porastają drzewami.
Ale dlaczego ich nie wycinacie?
Ale dlaczego ich nie wycinacie?
Nie ma na to funduszy. A poza tym to zabytki, a przy wycinaniu takich ogromnych drzew mogłyby się poniszczyć.
Dlaczego na tych cmentarzach rosną przeważnie lipy albo buki?
Nie wiem. Ale pewnie dlatego, że w naszej kulturze, w kulturze słowiańskiej dęby i lipy były uważane za święte drzewa. Podobno buków nie można było wycinać, tylko obcinać ich gałęzie.
O kulcie drzew napisano także w: Mały słownik kultury dawnych Słowian, Wiedza Powszechna, Warszawa.
Odwiedziłyśmy także stare cmentarze najdłużej mieszkającej tam ludności- Łemków. Były one tak zarośnięte, że musiałam przeciskać się pomiędzy krzakami uważając, by nie nastąpić na grób. Okazało się to nie możliwe, gdyż zachowało się tylko kilka mogił, drewnianych lub metalowych krzyży, na których napisy jest trudno odczytać. Większość grobów to usypane z piachu mogiły porosłe mchem, co sprawia, że cmentarz przypomina teren pagórkowaty.
cmentarz łemkowski w Zawadce Rymanowskiej
Dlaczego te cmentarze łemkowskie są tak zarośnięte?
kościelny z Zawadki Rymanowskiej: Jak byłem małym chłopcem przyjechał tutaj taki ksiądz, co zrobił po raz pierwszy lekcje religii tam gdzie teraz jest Dom Rekolekcyjny. I on kazał nam odłożyć modlitewniki i chodzić na cmentarz i czyścić groby. Teraz na wiosnę było koszone, ale zarosło.
A dlaczego te cmentarze są umieszczone wśród drzew?
Tu wszystko było kiedyś pochowane za drzewami, bo kradli. Nawet ten kościół był zarośnięty. My to wycięliśmy z mieszkańcami, tak by nie uszkodzić kościoła.
Zapytałyśmy jak dojść do cmentarza łemkowskiego jedną z mieszkanek Zawadki Rymanowskiej?
Tam dróżką przez pola. I później zobaczą panie bramę i kilka grobów. Ale pani (nasza koleżanka) nie powinna tam iść w sandałach, po takiej trawie, jeszcze coś ugryzie.
Faktycznie chaszcze były takie, że musiałam założyć kaptur na siebie, by ścieżka przez cmentarz wyjść na pole. Mało tego ten cmentarz znajduje się na jednym ze szlaków turystycznych.
drugi cmentarz łemkowski za cerkwią z widoczną uszkodzoną bramą wejściową
Innymi cmentarzami pośród drzew są cmentarze powstańców, partyzantów, żołnierzy.
Bogdan Gocz z Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej: Kiedyś przechadzałem się po okolicznych lasach i natknąłem się na kijek z hełmem. Później okazało się, ze jest to grób. Podobny grób jest w lesie na końcu Zyndranowej, tam gdzie teraz wycinają najwięcej lasu. Obecnie poszukujemy cmentarza czołgistów przy wzgórzu, na granicy ze Słowacją. Kiedyś jak wracałem ze szkoły zobaczyłem jakiegoś partyzanta na drodze, który pytał jak dojść do Jaślisk i uciekł do lasu.
Podczas naszej wyprawy spotkaliśmy Joannę Dulembę, praktykantkę Muzeum w Zyndranowej, studentkę kulturoznawstwa na Uniwersytecie Rzeszowskim. Asia bada obecnie historię wojenną przełęczy Dukielskiej. Jest to dość trudne zadanie, gdyż większość obecnej ludność Zyndranowej i okolic są to osadnicy po '45, którzy niewiele pamiętają, a ci, co pamiętają rzadko chcą się dzielić nie miłymi wspomnieniami.
najstarszy sołtys Zyndranowej- w lasach to kiedyś mieszkały konikrady. Nie łatwo im było, tym zbójnikom.
Ale dlaczego kradli konie?
Dla pieniędzy.
Nie mogli sprzedawać drewna?
Ale jak mieli je transportować, by nie byli zauważeni. Trudno ich było złapać, ale nie dawaliśmy naszych koni.
mogiła przy cerkwi w Tylawie
Znaleźliśmy także kilka mogił łemkowskich postawionych i zachowanych wokół cerkwii, np. niektóre z mogił w Zawadce Rymanowskiej, czy przy cerkwii w Tylawie.
Czy te groby przy kościele są grobami Łemków?
kościelny z Zawadki Rymanowskiej: tak. jak remontowaliśmy kościół, to przenieśliśmy część mogił wraz ze szczątkami tam pod drzewa (iglaste).
Czy te mogiły są Łemkowskie?
żona kościelnego z Tylawy: wie pani, nie wiem, ale chyba to tylko jakieś pomniki.
Interesujący cmentarz znajduje się przy cerkwi w Olchowcu. Mianowicie znaleźliśmy tam współczesny nagrobek rodzinny z dwoma różnymi krzyżami (patrz zdjęcie poniżej)
Dlaczego tutaj jest grób rodzinny z dwoma różnymi krzyżami?
kościelny z Olchowca: bo dziecko się nie zgodziło by pochować z innym krzyżem. Tylko na napis cyrylicą wyraziło zgodę...
Niestety zagadka pochodzenia niektórych mogił łemkowskich wymaga jeszcze wyjaśnienia, podobnie jak wyjaśnienie pochodzenia elementów florystycznych, drzewopodobnych na mogiłach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz